Co należy wiedzieć o prawnej ochronie marki?

Wśród przedsiębiorców panuje przekonanie, że sam wpis do CEIDG lub KRS gwarantuje im prawną ochronę marki. Tymczasem pewien minimalny poziom ochrony jest następstwem komercyjnego używania takiego oznaczenia i wiąże się z szeregiem ograniczeń. Aby czuć się realnym właścicielem marki firmy, należy ją zarejestrować jako znak towarowy.

Co daje zastrzeżenie znaku towarowego?

Aby zarejestrować znak towarowy, należy złożyć wniosek do odpowiedniego urzędu. Wszystko zależy od tego jaki zasięg terytorialny ochrony Cie interesuje. Można wyróżnić 3 podstawowe procedury:

  • krajową (w Urzędzie Patentowym RP w Warszawie);
  • regionalną (w Urzędzie UE ds Własności Intelektualnej w Alicante w Hiszpanii);
  • międzynarodową (w Światowej Organizacji Własności Intelektualnej w Genewie w Szwajcarii)

Opłaty urzędowe jakie wiążą się z dokonaniem zgłoszenia znajdziesz w artykule: Zastrzeżenie nazwy i logo firmy – ile kosztuje?

Największą zaletą prawnej ochrony znaku towarowego jest niejako urzędowe potwierdzenie, że tylko Tobie przysługują prawa do marki firmy. Sama ochrona trwa 10 lat i może być przedłużana na kolejne 10-letnie okresy ochronne, teoretycznie w nieskończoność. Rejestracja znaku nie oznacza jednak monopolu absolutnego na samą nazwę. Ten monopol dotyczy jedynie towarów i usług, które wskazałeś w zgłoszeniu. Jeżeli prowadzisz restaurację, to nikt z branży gastronomicznej nie będzie mógł posługiwać się podobnym określeniem. Nie jest dla Ciebie natomiast problemem księgarnia o identycznej nazwie. Osoba chcąca coś zjeść, przez pomyłkę nie kupi przecież książki.

Eliminujesz ryzyko kradzieży marki.

Nie ma obowiązku rejestrowania znaku towarowego.
Faktycznie można być obecnym na rynku od wielu lat i nie korzystać z takiej ochrony. Jeżeli jednak jesteś przedsiębiorcą działającym na całą Polskę, to jest to dość ryzykowne. Chodzi głównie o sytuację, kiedy konkurent postanowi przejąć Twoją markę, rejestrując ją w Urzędzie Patentowym na siebie. A jest to jak najbardziej możliwe, ponieważ ekspert rozpatrujący dane zgłoszenie nie sprawdza czy na rynku są już obecne firmy o takiej nazwie.

O tym, że ktoś dokonał zgłoszenia, dowiesz się najpewniej z pisma od konkurenta wzywającego Cię do zmiany nazwy.
Jeżeli zastanawiasz się kto mógłby chcieć ukraść markę, pod którą działasz, to najczęściej decydują się na to byli wspólnicy lub pracownicy. Czasami są to też konkurenci, z którymi wcześniej nie miałeś kontaktu. Na rynku funkcjonują również tzw. trolle od znaków towarowych specjalizujące się w szantażowaniu przedsiębiorców. Ich model działania polega na tym, że lokalizują firmę, która działa bez zarejestrowanego znaku i zgłaszają go na siebie. Później oferują możliwość odkupienia takiego znaku lub podpisania licencji na jego używanie.

O tym procederze więcej mówiłem w poniższym nagraniu:

Ryzyko kradzieży marki (lub długoletnich sporów sądowych) eliminujesz rejestrując znak towarowy jako pierwszy. Jeżeli nie wiesz jak to zrobić, to skontaktuj się z rzecznikiem patentowym. To specjalista z zakresu prawnej ochrony marki.

Wzmocnij ochronę marki, rejestrując wzór przemysłowy.

Wzorami przemysłowymi chroni się wygląd zewnętrzny przedmiotów. Najczęściej do ochrony zgłaszane są meble, opakowania produktów, etykiety oraz zabawki. Nie ma także przeszkód aby w tej formie zabezpieczyć firmowe logo, choć należy pamiętać, że wzór przemysłowy nie może zastąpić znaku towarowego, ponieważ zabezpiecza jedynie grafikę, a nie słowo, które się w danym logo znajduje.

Przedsiębiorcy, którzy planują zarejestrować swój znak towarowy często mają dylemat co zgłaszać: nazwę, logo czy sygnet. Problem dotyczy również wariantów kolorystycznych logo. Takie warianty przedstawiają agencje reklamowe po przygotowaniu księgi znaku. Logo inaczej będzie prezentować się na powierzchni jasnej, a inaczej na ciemnej. I właśnie w tym miejscu można wykorzystać wzory przemysłowe. Nazwę i najczęściej używane logo zgłaszamy jako znaki towarowe, a pozostałe warianty kolorystyczne chronimy poprzez wzory przemysłowe.

Co ciekawe, ochrona wzorów wspólnotowych nie jest ograniczona do określonych towarów. Zarejestrowany wzór jest chroniony bez względu na to, na jakiej powierzchni zostanie umiejscowiony. A jak pamiętasz ochrona znaków towarowych dotyczy jedynie towarów i usług wskazanych w zgłoszeniu.

Więcej na temat wad i zalet rejestrowania logo jako wzoru przemysłowego znajdziesz w poniższym nagraniu:

Ochrona marki firmy bez formalnej rejestracji.

Na początku wspomniałem, że nawet jeżeli swojego znaku nie zarejestrujesz, prawo przyznaje Ci pewien minimalny poziom ochrony. W sytuacji, kiedy jako pierwszy komercyjnie posługiwałeś się danym oznaczeniem, możesz je chronić powołując się na przepisy kodeksu cywilnego (prawo do firmy) oraz ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji.

Problem z prawami do marki bez formalnej rejestracji jest taki, że nie występują one w żadnych rejestrach. Oznacza to, że aby się na nie skutecznie powoływać będziesz musiał przed sądem udowodnić, że w ogóle Ci przysługują. W tym celu należy przedstawić dokumenty, z których będzie wynikało jakie towary lub usługi oferowałeś pod daną nazwą oraz na jakim terytorium i od kiedy. Finalnie sędzia może uznać, że co prawda prawa do marki Ci przysługują, ale na przykład jedynie w zakresie kilku towarów i nie na całą Polskę, a tylko Twoje województwo. Spory w oparciu prawa do marki niezarejestrowanej są więc dużo bardziej nieprzewidywalne.

W przypadku znaków zarejestrowanych sprawa udowodnienia przysługujących Ci praw jest dużo prostsza i ogranicza się jedynie do przedłożenia świadectwa rejestracji.

Jest tam wyraźnie napisane:

  • jaki znak towarowy został zarejestrowany (nazwa czy logo);
  • na jakim terytorium;
  • na jakie towary i usługi;
  • kto jest jego właścicielem.

W Polsce panuje duży bałagan jeżeli chodzi o nazwy firm. Przykładowo, przeglądając rejestr CEIDG znalazłem niemal 400 przedsiębiorców posługujących się określeniem TOMBUD. To też dobitny dowód na to, że urzędnicy nie weryfikują nazwy, którą chce się posługiwać nowy przedsiębiorca i nie sprawdzają czy nie narusza on cudzych praw. Samo dokonanie wpisu nie jest zatem potwierdzeniem, że działa się legalnie.

Czy nazwa firmy jest chroniona prawem autorskim?

Osoby, które wymyśliły nazwę firmy, często są przekonane, że przysługują im do niej prawa autorskie. Teoretycznie jest to możliwe, bo definicja utworu jest dość szeroka. W praktyce jednak pojedyncze słowo (nawet neologizm) jest za mało oryginalne, aby być utworem. Oczywiście nie można tego wykluczyć przy nazwach wybitnie długich i fantazyjnych. Jednak przeciętne słowo średniej długości ma małą szansę na taką ochronę.

Bardziej prawdopodobne, że za utwór zostanie uznane firmowe logo. Z tym, że również tutaj pewien poziom fantazji powinien występować. Przykładowo sąd uznał, że logo zespołu muzycznego PIERSI utworem nie jest.

Z drugiej strony należy pamiętać, że jeżeli twórca nie przeniósł praw do logo za pomocą pisemnej umowy, to one nadal do niego należą. Opłacenie faktury grafikowi nie stanowi bowiem dowodu na ich przeniesienie. Wielu przedsiębiorców o tym zapomina i przez lata żyje w błędnym przeświadczeniu, że są właścicielami praw autorskich do firmowego logo.
O tym dlaczego jeszcze taką umowę warto podpisać, mówiłem w poniższym nagraniu:

Autorem wpisu jest Mikołaj Lech, autor blogów: Znaki towarowe i Wzory towarowe.

Przeczytaj również:

Dodaj komentarz